Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Zachód słońca wysoko ponad morzem chmur na szczycie Giewontu (1894 m). 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Zachód słońca wysoko ponad morzem chmur na szczycie Giewontu (1894 m).
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,3 MBWyświetleń: 2033 (#2299)
Rosudźce o zachodzie słońcaW stronę MinčolaBabia Góra z GiewontuZ Giewontu ku Zachodnim TatromKrywań o zachodzie słońca
Zachód słońca na Bystrej (2248 m), najwyższym szczycie Tatr Zachodnich. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Zachód słońca na Bystrej (2248 m), najwyższym szczycie Tatr Zachodnich.

"Tu dopiero jest się czemu napatrzeć, bo wierch ten odosobniony, a najwyższy ze sąsiadów napawa widokiem ogromnej przestrzeni, że się nie pożałuje trudów podjętych, jeżeli powietrze czyste. Doliny ku południowi i ku północy leżą u stóp widza, a cała massa skalistych olbrzymów od wschodu imponujący przedstawia widok." (Walery Eljasz: Nowy illustrowany przewodnik do Tatr i Pienin, Kraków 1881).
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,6 MBWyświetleń: 2398 (#2158)
Zachód słońca na Bystrej - na pierwszym planie masyw BarańcaWidok z Bystrej na ponad 300-metrowy maszt TV na Suchej Horze koło KremnicyVtáčnik z BystrejZ Bystrej ku odległym o ponad 100 kilometrów szczytom Beskidu Śląsko-Morawskiego
Pół godziny do zachodu słońca na szczycie Brestowej (1934 m) w słowackich Tatrach Zachodnich. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Pół godziny do zachodu słońca na szczycie Brestowej (1934 m) w słowackich Tatrach Zachodnich.

W 1861 roku był tu Kazimierz Łapczyński, prowadzony przez orawskiego wolarza Jana: "Na wschodzie ze spiskiéj doliny Tatry nagle, gwałtownie, obcesowo ku górze strzelają, od razu takiemi turniami jak Łomnica i Gerlachowa. Od Łomnicy, po siedmiomilowem nadobłocznym polocie, wzbiwszy się po raz ostatni na szczyt Salatinu, wyczerpują się ich siły; osłabłe, zmalałe, skarlone, wleką się jeszcze blizko przez cztéry mile i potężnym Hoczem raz ostatni strzelają ku górze. Hocz, jest to ostatni silny blask gasnącéj lampy. Za Hoczem lampa gaśnie i Tatry zapadają się pod ziemię.
[...] na zachodzie strzelają ku niebu jednolitym grzbietem Fatry, ale już ich kierunek zupełnie od tatrzańskiego odmienny. Tatry biegły ze wschodu na zachód, Fatry z południa ku północy, bo pod niemi, jak żywe srébro, rzeka Orawa połyskuje.
Taki miałem widok z Salatinu ku zachodowi.
Od południa blizki grzbiet skalisty, cokolwiek wyższy od Salatinu, wszystko zasłaniał. Na wschód całe pasmo Tatr. Na północ u nóg lesista dolina Studzienicy, po za nią wspaniała Osobita, najdaléj naprzód ku Orawie wysunięta tatrzańska reduta. Tam to, podług podania, ukryte są ogromne skarby po Janoszczyku pozostałe." (Lato pod Pieninami i w Tatrach, Warszawa 1866).
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,7 MBWyświetleń: 4843 (#1038)
Brestowa ze SpalonejBrestowa spod SalatynaWidok z Brestowej na wschód: na pierwszym planie Spalona; za nią, z lewej, Trzy Kopy i Hruba KopaKrzyż na przedwierzchołku Brestowej; z tyłu masyw PilskaBabia i Orawskie Morze - widok z BrestowejWidok z Brestowej w stronę Siwego Wierchu i Wielkiego ChoczaBrestowaZachód słońca na Skrajnym Salatynie, z widokiem na BrestowąOsobita z grzbietu Skrajnego Salatynu: "tam to, podług podania, ukryte są ogromne skarby po Janoszczyku pozostałe..."Księżyc nad TatramiKolory Tatr ZachodnichZejście z Brestowej
Zachód słońca na szczycie Siwego Wierchu (1805 m) w słowackich Tatrach Zachodnich. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Zachód słońca na szczycie Siwego Wierchu (1805 m) w słowackich Tatrach Zachodnich.
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,1 MBWyświetleń: 869 (#2653)
Strona
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Niedziela, 1 października 2017: Wyczekany wschód słońca na szczycie Rohacza Płaczliwego (Plačlivô, 2125 m) w słowackich Tatrach Zachodnich
Wschód słońca na Rohaczu Płaczliwym
Ano piknie. A i mnie się udało (wreszcie, po raz pierwszy) wyskoczyć w Nie na parę dni jesienią :-) Poezja, zupełnie inny świat. Nieporównywalne z latem (tzn. niekoniecznie wspanialsze, ale diametralnie różne) barwy, niskie słońce rzucające głębokie cienie, które cudownie ukazują rzeźbę terenu, ujawniając wszystkie żleby, depresje, żeberka (latem tego nie ma), ale [...] (grzanek)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017