Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Zachodni koniec szczytowej grańki Krywania (2495 m), skąd najlepiej widać głębię Doliny Koprowej. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Zachodni koniec szczytowej grańki Krywania (2495 m), skąd najlepiej widać głębię Doliny Koprowej.
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,0 MBWyświetleń: 10715 (#141)
Miejsce noclegowe pod szczytem Krywania :)
Degustacja pierwszego włoskiego piwa trapistów w rzymskim opactwie Tre Fontane. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Degustacja pierwszego włoskiego piwa trapistów w rzymskim opactwie Tre Fontane.

Pół roku wcześniej uruchomiony przy klasztorze browar otrzymał – jako jedenasty na świecie – ceniony certyfikat «Authentic Trappist Product». Warzony w nim tripel wyróżnia się niecodziennym dodatkiem liści z eukaliptusów, których uprawa jest specjalnością tutejszych zakonników.

O miejscu tym pisała Ewa Bieńkowska w swoich Spacerach po Rzymie (Warszawa 2010): "Dno doliny zajmuje stare opactwo alle Tre Fontane, znów jedno z tych ustroni rzymskich, gdzie historia splata się z legendą, autentyczność z kulawym naśladownictwem, świętość z urokiem sielskości; dziś (na szczęście) sztucznie utrzymywanej na terenach, które przeznaczone są do nowoczesnej zabudowy. Legenda powiada, że gdy w roku 67 święty Paweł został ścięty, jego głowa potoczyła się i podskoczyła trzy razy. W tych miejscach wytrysnęły trzy źródła – naiwnie wyobrażałam sobie, że je zobaczę. Nie ma ich, natomiast są trzy kościółki na pamiątkę tych trzech podskoków. Rozsypane w zaniedbanym ogrodzie, w przerzedzonej zieleni; świetnie można sobie wyobrazić pielgrzyma, który przysiada w cieniu i rozplątuje zawiniątko z jedzeniem.
Opactwo Trzech Fontann tak słynęło łaskami, że papieże i sam cesarz Karol Wielki składali tu kosztowne dary. W średniowieczu zostało oddane cystersom z Francji i tutaj święty Bernard miał widzenie Schodów Niebiańskich, po których wchodziły dusze uwolnione od mąk czyśćcowych dzięki mszom odprawianym w ich intencji. Idea dla Kościoła bardzo płodna (duchowo i finansowo). Ale tenże święty był tak zgorszony życiem w Rzymie, że zakazał swym braciom opuszczania klasztoru – jedyna obrona jest w szczelnym zamknięciu się przed złem. Bracia więc chorowali i marli na malarię, ale ich niewinność wyszła z próby obronną ręką".

• Dodano do galerii Rozmiar: 6,2 MBWyświetleń: 1971 (#2485)
Wnętrze bazyliki Santa Maria in Cosmedin w Rzymie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Wnętrze bazyliki Santa Maria in Cosmedin w Rzymie.

Wikipedia: "Kościół zbudowany w VI wieku na resztkach starożytnych ruin, był przez długi czas ośrodkiem religijnego życia licznej kolonii greckiej osiadłej w Rzymie. Druga część nazwy kościoła zapożyczona została od greckiego klasztoru Kosmidion w Konstantynopolu lub greckiego przymiotnika 'piękny'. Proste i surowe wnętrze posiada w środku nawy głównej tzw. Schola Cantorum, miejsce gdzie zbierano się na naukę śpiewu kościelnego, ozdobionego różnokolorową mozaiką typu Kosmatów (cosmatesco), podobnie jak baldachim i posadzka. Kościół został pod koniec XIX wieku odnowiony i z tego czasu pochodzą freski w apsydach. W podziemiach do których można zejść schodami, znajdują się kolumny i bloki granitu ze starej świątyni Cerery. W pierwszej kaplicy po lewej stronie zobaczyć można interesującą chrzcielnicę, przerobioną z antycznego sarkofagu. W jednym z bocznych ołtarzy kościoła przechowywana jest jako relikwia czaszka św. Walentego".
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,5 MBWyświetleń: 2010 (#2462)
Przed bufetem Rohackim, dawną Ťatliakovą chatą (ok. 1380 m), w górnej części Doliny Rohackiej w słowackich Tatrach Zachodnich. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Przed bufetem Rohackim, dawną Ťatliakovą chatą (ok. 1380 m), w górnej części Doliny Rohackiej w słowackich Tatrach Zachodnich.

Wikipedia: "Pierwsze schronisko powstało tutaj w 1883 r. dzięki staraniom piewcy Tatr, malarza i leśnika Alexiusa Demiana. Wcześniej istniały tylko starannie sklecone z kory i świerków koleby wolarskie. Schronisko to stało po przeciwnej stronie Rohackiego Potoku. Mieczysław Karłowicz tak opisywał go w 1908 r.: „wybornie zbudowany mały domek o jednej izbie, zaopatrzony w ławy do spania, stół, kilka ławek i piec żelazny”. W 1933 r. dobudowano drugie pomieszczenie, tak, że było tu 30-40 miejsc do spania. Staraniem Jána Ťatliaka w 1937 r. ropoczęto budowę nowego schroniska. Podczas II wojny światowej ukrywały się w nim liczne rodziny żydowskie i schronisko zostało spalone przez Niemców. W latach 1946-47 wybudowano nowe schronisko na 100 miejsc noclegowych. Spłonęło ono 28 maja 1963 r. Ocalała tylko piętrowa narciarnia przy tym schronisku, w której od 1971 r. mieści się bufet Rohacki. Dzięki włączeniu tego rejonu Tatr w 1987 r. do TANAP zrezygnowano z planów budowy gigantycznych inwestycji turystyczno-narciarskich w Dolinie Zuberskiej i Rohackiej.".
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,9 MBWyświetleń: 6120 (#697)
Bufet RohackiTablica pamiątkowa Jana Ťatliaka w Dolinie Rohackiej
Przy skale Chybotek w Górach Izerskich nad Szklarską Porębą. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Przy skale Chybotek w Górach Izerskich nad Szklarską Porębą.

Dający się łatwo rozkołysać granitowy głaz jest jedną z atrakcji turystycznych Szklarskiej Poręby. Z racji kształtu Niemcy zwali go Zuckerschale – cukiernicą. Wedle podań Chybotek stanowi kryjówkę diabła bądź zagradza dostęp do ukrytego skarbca. Jego uroki tak opiewał Bogusz Zygmunt Stęczyński w swoim poemacie Szląsk. Podróż malownicza w 25-ciu pieśniach (ok. 1850):

"Ale nad wszystkie owe kamienie i skały,
Uderza swym widokiem wzrok nasz zadumiały,
Kamień ogromny Miską cukru nazywany,
Co swoją równowagą jest utrzymywany;
Jakgdyby sobie powstał czarodziejską sztuką,
Że go burze nie zwalą, pioruny nie stłuką;
Opiera się zuchwale powietrza odmianom
I przewodzi pod sobą kamiennym bałwanom
Co się jedne na drugich dumnie opierają;
A wieśniacy ciekawych gości zapewniają:
„Że djabeł na tem miejscu dla tego ich złożył,
„Ażeby się w nich kryjąc, niémi ludzi trwożył.”
Ale ta Miska cukru zuchwałością dzika
Jest olbrzymiego wzrostu, ledwie się dotyka
Kamieni jakby mrówek przy sobie na ziemi,
Co niby od niechcenia leżą rzuconemi;
A ona swym ogromném ciałem się rozpiera
Na powietrzu, i dumnie w około poziera;
Jak bohater, co toczył z wrogami bój srogi,
Pokonał ich, i z wzgardą rzucił pod swe nogi,
Dumny swojem zwycięztwem; – tak ta, nad skałami
Unosząc się, przedstawia swój cud nad cudami!
I – chociaż okolica swą rozmaitością
Zadziwia i pociąga miłą ciekawością,
Chociaż nieprzeliczone ma kamieni składy,
Urwiska i przepaście a w nich wodospady;
Chociaż witryoleju, szkła daje wyroby,
A niémi pracującym, do życia sposoby...
Nic nie zdoła powagi ująć owéj skale
Co całéj okolicy panuje spaniale,
Co sprawia cień nie mały gdy słońce dogrzewa
Albo daje schronienie gdy deszcz lub ulewa.
Jestto prześliczny poród przed wiecznéj natury,
Gdy ona utworzywszy doliny i góry:
W kilka tysięcy wieków potężna jej siła
Spychając morze niżéj, ten głaz zostawiła
Pomiędzy namułami, które deszczów wpływem
Zniknęły, kamień został szczególnym podziwem.".

• Dodano do galerii Rozmiar: 5,6 MBWyświetleń: 1945 (#2500)
Chybotek"Szląsk. Podróż malownicza w 25-ciu pieśniach" — fragment rękopisu Stęczyńskiego ze zbiorów Ossolineum
Strona
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Losowa panorama
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Czwartek, 2 listopada 2017: Na murach pałacu Pena w portugalskiej Sintrze
Palácio da Pena
Czy to już jest koniec? :( (widz)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017