Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Wnętrze bazyliki św. Wawrzyńca za Murami (San Lorenzo fuori le mura) w Rzymie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Wnętrze bazyliki św. Wawrzyńca za Murami (San Lorenzo fuori le mura) w Rzymie.

"To, co mamy przed sobą, nie jest podobne do znanego schematu. Nawa jest ogromna, obrzeżona gigantycznymi kolumnami — i nie kończy się absydą, tylko po łuku triumfalnym biegnie dalej i zamyka się ścianą z oknami. Jak gdyby połączyć dwa kościoły skierowane w przeciwną stronę. Dokładnie to.

Wszystko zaczęło się od męczeństwa diakona Wawrzyńca i przeniesienia jego grobu przez Konstantyna do nowo zbudowanej bazyliki. Ale okazało się, że wody podziemne naruszają fundamenty. W VI wieku papież Pelagiusz II decyduje o postawieniu tuż obok nowej świątyni z relikwiami — tak powstaje najstarsza część, zachowana. Budowla z czasów Konstantyna jakiś czas jeszcze działała, potem znikła bez śladu. Napływ wiernych do grobu świętego ciągle wzrastał i w XIII wieku Honoriusz III postanawia kościół powiększyć. Nie naruszając dawnego (z wyjątkiem zburzonej absydy...), dodając dalszy ciąg nawom i zamykając je portykiem, przez który dziś wchodzimy. Poprzednia świątynia patrzyła na północ, ta będzie skierowana na południe. W ten sposób otrzymaliśmy ogromną przestrzeń, gdzie wzrok nie jest zahamowany przez wybitą złotem czaszę, a trafiając na okna, może podjąć imaginacyjną wędrówkę dalej. Stara i nowa część nie są identyczne, mają nieco różny nastrój, ale ta dwudzielność, z pauzą przy dawnym i zachowanym łuku triumfalnym, układa się znakomicie w jedną świątynię. Architekci epoki popełnili nieduży błąd, czy też mieli jakieś powody, aby nowa część nie leżała dokładnie w linii prostej wobec starej — zaplanowali lekkie odchylenie osi. Gdy patrzymy od progu, trudno to stwierdzić gołym okiem, ale w mżącej jasności za ołtarzem, ustawionym pod łukiem, jest jakaś niecodzienna atmosfera. Dopiero narysowany plan pokazuje ugięcie osi, jakby chodziło o działanie jakiejś siły magnetycznej. Połączenie dwóch gmachów zostało zinterpretowane funkcjonalnie: nowsza część, czyli bazylika honoriańska, to przestrzeń, gdzie gromadzą się wierni. Część pelagiańska to chór, prezbiterium, miejsce dla duchownych zamknięte katedrą, czyli marmurowym tronem biskupim." (Ewa Bieńkowska: Spacery po Rzymie, Warszawa 2010).

• Dodano do galerii Rozmiar: 4,5 MBWyświetleń: 2560 (#2065)
Bazylika św. Agnieszki za Murami przy Via Nomentana w Rzymie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Bazylika św. Agnieszki za Murami przy Via Nomentana w Rzymie.

Oryginalna i w dużej części zachowana do dzisiaj struktura kościoła pochodzi z VII wieku, kiedy papież Honoriusz I wystawił bazylikę w miejscu pochówku św. Agnieszki. Święta spoczywała pierwotnie w katakumbach pod kościołem, później jej relikwie przeniesiono pod główny ołtarz.

"Powiem od razu — nie ma tu nic z atmosfery San Lorenzo, ani tej przestrzeni, ani tej czystości. Ale kościół rósł organicznie i bez zniszczeń, gromadził ślady różnych epok. Powiedziałam: nic nie zostało — jest mozaika w czaszy absydy i jeśli się na niej skupimy, bazylika zaczyna brzmieć inaczej. Na złotym tle trzy oddalone od siebie smukłe postaci: Agnieszka i dwaj papieże, Honoriusz i Symmachus. Święta jest wysoka, z dziecinną twarzą, ubrana w diadem, kolczyki, naszyjniki i bizantyjskie szaty z kapą; stoi na niewyraźnie przedstawionych płomieniach (oddane jako czerwony dywanik), które już gryzą jej stopy. Papieże ustępują jej pierwszeństwa, są bardziej konwencjonalni. Pod trzema postaciami biegną złote litery na lazurowym tle, podzielone na trzy zwrotki. Mówią o złocistych kruszcach i pawich barwach zdobiących groby męczenników, którzy oczekują na koniec nocy i pojawienie się światła. I zapraszają wiernego do rzucenia okiem na ten wotywny dar biskupa Honoriusza, którego oblicze można tu rozpoznać." (Ewa Bieńkowska: Spacery po Rzymie, Warszawa 2010).

• Dodano do galerii Rozmiar: 3,7 MBWyświetleń: 2711 (#2006)
W kościele Sant'Agnese fuori le Mura, RzymMozaiki w kościele Sant'Agnese fuori le Mura, RzymMozaiki w kościele Sant'Agnese fuori le Mura, RzymMozaiki w kościele Sant'Agnese fuori le Mura, Rzym
Wewnątrz kościoła-mauzoleum św. Konstancji (Santa Costanza) obok kościoła św. Agnieszki za Murami przy Via Nomentana w Rzymie. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Wewnątrz kościoła-mauzoleum św. Konstancji (Santa Costanza) obok kościoła św. Agnieszki za Murami przy Via Nomentana w Rzymie.

Mauzoleum, wzniesione przez cesarza rzymskiego Konstantyna Wielkiego dla upamiętnienia jego córki Konstancji, jest najlepiej zachowanym mauzoleum cesarskim. Budowla powstała najprawdopodobniej między 337, kiedy Konstancja owdowiała, a 351, kiedy poślubiła drugiego męża – cezara Gallusa. Dość szybko zapomniano o tej pierwotnej funkcji i znalazło się tam baptysterium. Budynek ten był konsekrowany jako kościół w 1256 przez papieża Aleksandra IV.

Mauzoleum Konstancji jest jednym z najlepszych przykładów wczesnochrześcijańskiej architektury. W pewnym okresie budynek był uważany za starożytną świątynię Bachusa z powodu mozaik przedstawiających winobranie. Z tegoż samego powodu budynek ten był miejscem spotkań także innych osiemnasto- i dziewiętnastowiecznych artystów. Również w pewnym okresie parady karnawałowe znajdowały tutaj początek kierując się w stronę centrum miasta. Na ścianach można zauważyć pseudonimy artystów bohemy.

W 1620 kościół został odrestaurowany przez kardynała Fabrizio Veralli. Większość niezwykle wartościowych mozaik uległa wtedy zniszczeniu. Podczas kolejnej przebudowy w XIX w. pozostałości oryginalnych mozaik zostały zniszczone. Obecnie mauzoleum jest świątynią katolicką – często wykorzystywaną jako tło ślubów. (Tekst na podstawie Wikipedii).

• Dodano do galerii Rozmiar: 4,1 MBWyświetleń: 3163 (#1860)
Freski w kościele Santa Costanza, RzymMozaiki w kościele Santa Costanza, RzymMozaiki w kościele Santa Costanza, RzymMozaiki w kościele Santa Costanza, Rzym
Degustacja pierwszego włoskiego piwa trapistów w rzymskim opactwie Tre Fontane. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Degustacja pierwszego włoskiego piwa trapistów w rzymskim opactwie Tre Fontane.

Pół roku wcześniej uruchomiony przy klasztorze browar otrzymał – jako jedenasty na świecie – ceniony certyfikat «Authentic Trappist Product». Warzony w nim tripel wyróżnia się niecodziennym dodatkiem liści z eukaliptusów, których uprawa jest specjalnością tutejszych zakonników.

O miejscu tym pisała Ewa Bieńkowska w swoich Spacerach po Rzymie (Warszawa 2010): "Dno doliny zajmuje stare opactwo alle Tre Fontane, znów jedno z tych ustroni rzymskich, gdzie historia splata się z legendą, autentyczność z kulawym naśladownictwem, świętość z urokiem sielskości; dziś (na szczęście) sztucznie utrzymywanej na terenach, które przeznaczone są do nowoczesnej zabudowy. Legenda powiada, że gdy w roku 67 święty Paweł został ścięty, jego głowa potoczyła się i podskoczyła trzy razy. W tych miejscach wytrysnęły trzy źródła – naiwnie wyobrażałam sobie, że je zobaczę. Nie ma ich, natomiast są trzy kościółki na pamiątkę tych trzech podskoków. Rozsypane w zaniedbanym ogrodzie, w przerzedzonej zieleni; świetnie można sobie wyobrazić pielgrzyma, który przysiada w cieniu i rozplątuje zawiniątko z jedzeniem.
Opactwo Trzech Fontann tak słynęło łaskami, że papieże i sam cesarz Karol Wielki składali tu kosztowne dary. W średniowieczu zostało oddane cystersom z Francji i tutaj święty Bernard miał widzenie Schodów Niebiańskich, po których wchodziły dusze uwolnione od mąk czyśćcowych dzięki mszom odprawianym w ich intencji. Idea dla Kościoła bardzo płodna (duchowo i finansowo). Ale tenże święty był tak zgorszony życiem w Rzymie, że zakazał swym braciom opuszczania klasztoru – jedyna obrona jest w szczelnym zamknięciu się przed złem. Bracia więc chorowali i marli na malarię, ale ich niewinność wyszła z próby obronną ręką".

• Dodano do galerii Rozmiar: 6,2 MBWyświetleń: 1347 (#2563)
Wnętrze romańskiego kościoła śś. Wincentego i Anastazego w rzymskim opactwie Tre Fontane. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Wnętrze romańskiego kościoła śś. Wincentego i Anastazego w rzymskim opactwie Tre Fontane.

Santi Vincenzo e Anastasio to główny z trzech kościołów wchodzących w skład kompleksu klasztornego Trzech Źródeł, założonego w miejscu męczeńskiej śmierci św. Pawła Apostoła.

Pierwszą świątynię wystawił tu prawdopodobnie papież Honoriusz I około roku 625 dla greckich mnichów. W XII wieku Innocenty II skłonił Bernarda z Clairvaux do osiedlenia tu cystersów; niedługo potem pierwszy opat sam zresztą został papieżem. Obecne, surowe wnętrze pochodzi z wieku XIII.

• Dodano do galerii Rozmiar: 3,2 MBWyświetleń: 2279 (#2196)
Strona
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Losowa panorama
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Niedziela, 21 sierpnia 2016: Utworzony w 2009 roku symboliczny cmentarz ofiar Tatr Zachodnich na słowackiej Zwierówce
Zwierówka: symboliczny cmentarz
Da się tym niebieskim hashem pod opisem i tagami :-) Tak czy siak, znalazłem zdjęcie, o które chodziło. Widoki rzeczywiście lepsze... (zbooy)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017