Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Ulica Józefa na Kazimierzu w trakcie finałowego koncertu 16. Festiwalu Kultury Żydowskiej. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Ulica Józefa na Kazimierzu w trakcie finałowego koncertu 16. Festiwalu Kultury Żydowskiej.
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,7 MBWyświetleń: 4127 (#1461)
Detal z elewacji domu modlitwy Bractwa Studiowania Tory przy ul. Józefa 42Magda Miśka (RMF Classic) podczas nagrywania programu na ul. Józefa
Twierdza Kraków - Fort nr 49 1/4 Grębałów. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Twierdza Kraków - Fort nr 49 1/4 Grębałów.

Parterowy fort pancerny z przełomu XIX i XX wieku. Położony na lessowym wzgórzu, 10 km na północny wschód od krakowskiego rynku, odegrał w grudniu 1914 roku ważną rolę w obronie miasta przed Rosjanami. Zdewastowany po II wojnie, po 1993 roku został częściowo zrekonstruowany i zaadaptowany na potrzeby ośrodka jazdy konnej.
• Dodano do galerii Rozmiar: 2,9 MBWyświetleń: 4773 (#1086)
Okolice Fortu Grębałów na wojskowej mapie z 1904 roku
Cmentarz kalwiński w Łuczanowicach. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Cmentarz kalwiński w Łuczanowicach.

Od końca XVI do połowy XIX wieku wieś Łuczanowice należała do rodziny Żeleńskich - arian, którzy przyjęli następnie wyznanie kalwińskie. W kępie drzew na skraju wsi (administracyjnie jest to obecnie Kraków!) znajdziemy odrestaurowany niedawno cmentarzyk dysydencki, założony pod koniec XVIII wieku przez Marcjana Żeleńskiego. W środku usypano kilkumetrowy kopiec, kryjący komorę grobową Żeleńskich, zwieńczony kamiennym obeliskiem. Zachowało się również kilka nagrobków, w tym klasycystyczny sarkofag Ludwika hr. Dębickiego, zmarłego w 1843 roku "oficera Wojsk Polskich".

W "Gazecie Warszawskiej" z 1853 roku tak opisano to miejsce: "Wśród rozległych pól rodzajnych, niby szmaragd w bogatej oprawie pszenicznego złota, zieleni się z dala niewielki wzgórek, najcudowniejszymi grupami drzew zarosły, spośród których tu i owdzie, przez gęstwinę gałęzi, biały kamień grobowca wygląda. [...] Cudowne, urocze jest to ciche mieszkanie śmierci, ale choć ciche, choć milczące, dużo jednak i wyraźnie mówi o ludziach, co takich miejsc na łoże do wiecznego spoczynku umieli sobie dobierać."

Z kolei Józef Łepkowski pisał w "Przyjacielu Ludu" z 23 listopada 1849 roku: "W odległości 1 1/2 mili od Krakowa, w północno-wschodniéj stronie, na polach wsi Łuczanowic, spostrzeżesz kępkę rosłych drzew, do któréj nawet ścieżki przez łany zbożowe nie znajdziesz. W tém uroczém ustroniu, gdzie grobową ciszę przerywa tylko poważny szum starych, ogromnych lip, akacyj i wierzb płaczących, stérczy znacznéj wielkości usypana z ziemi mogiła. Na niéj na czworobocznéj kamiennéj, stopniami wznoszącéj się podstawie stoi piramida z urną u szczytu. [...] Usiadłszy w tém milczącém śmierci mieszkaniu, na stopniach pomnika, a jeden z najpiękniejszych Krakowskich krajobrazów rozwinie ci się przed oczy. - Ku południowi rysują się wspaniałe śnieżne Tatry, a na ich tle piękne okolice brzegów Wisły rozsuwają się jak w panoramie. - Ku zachodowi mogiła Wandy, Kraków, Bielany i góra Ś. Bronisławy, wyglądają wąskiém pasmem ciągnących się lasków. - Ku północy i wschodowi ciemne tło borów i rozrzucone chaty wsi Łuczanowic, zakończają widnokrąg. [...] Pełne uroku, piękne groby Łuczanowskie, nie zwracają przecież uwagi Krakowian; lubo miejsce to tak bliskie miasta, tylą zaleca się miłem widokami." Zabawne, że gdyby nie kominy Nowej Huty, jego opis byłby wciąż stuprocentowo aktualny :-).

• Dodano do galerii Rozmiar: 5,0 MBWyświetleń: 5288 (#831)
Cmentarz kalwiński w ŁuczanowicachCmentarz kalwiński w ŁuczanowicachCmentarz kalwiński w Łuczanowicach
Strona
1 2
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Losowa panorama
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Niedziela, 1 października 2017: Wyczekany wschód słońca na szczycie Rohacza Płaczliwego (Plačlivô, 2125 m) w słowackich Tatrach Zachodnich
Wschód słońca na Rohaczu Płaczliwym
Ano piknie. A i mnie się udało (wreszcie, po raz pierwszy) wyskoczyć w Nie na parę dni jesienią :-) Poezja, zupełnie inny świat. Nieporównywalne z latem (tzn. niekoniecznie wspanialsze, ale diametralnie różne) barwy, niskie słońce rzucające głębokie cienie, które cudownie ukazują rzeźbę terenu, ujawniając wszystkie żleby, depresje, żeberka (latem tego nie ma), ale [...] (grzanek)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017