Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Podejście żółtym szlakiem z Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Podejście żółtym szlakiem z Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz.

Wygodną ścieżkę, nieco pogardliwie zwaną „ceprostradą”, zbudował w 1937 roku Polski Związek Narciarski. W dole widać taflę Morskiego Oka i zakosy ścieżki do Czarnego Stawu. Słońce oświetla grań Żabiego i przyprószony śniegiem masyw Rysów. Dalej w prawo potężne urwiska Mięguszowieckich i Cubryny oraz strzelista iglica Mnicha, obróconego do nas sławną wschodnią ścianą.

"Dolna część „ceprostrady” stanowi popularne corso spacerowe przyjezdnych, a pod wieczór mieszkańców schronisk. Wiedzie śród bujnych i pachnących kosodrzewin, dekoracyjnych limb i drzew liściastych. Przymioty panoramiczne ma ogromne: widok na oba jeziora, imponujące urwiska Cubryny i Mięguszowieckich, na krzesanice Mnicha, a wyżej — ustronie Doliny za Mnichem. Sama w krajobrazie Morskiego Oka, obserwowanym od wschodu, jest zgrzytem niemiłym. Publicystom od lat służy za przykład bezmyślnej intruzji człowieka w skończone dzieło przyrody." (Józef Nyka: Dolina Rybiego Potoku, Warszawa 1956).

• Dodano do galerii Rozmiar: 4,4 MBWyświetleń: 4554 (#1454)
Degustacja pierwszego włoskiego piwa trapistów w rzymskim opactwie Tre Fontane. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Degustacja pierwszego włoskiego piwa trapistów w rzymskim opactwie Tre Fontane.

Pół roku wcześniej uruchomiony przy klasztorze browar otrzymał – jako jedenasty na świecie – ceniony certyfikat «Authentic Trappist Product». Warzony w nim tripel wyróżnia się niecodziennym dodatkiem liści z eukaliptusów, których uprawa jest specjalnością tutejszych zakonników.

O miejscu tym pisała Ewa Bieńkowska w swoich Spacerach po Rzymie (Warszawa 2010): "Dno doliny zajmuje stare opactwo alle Tre Fontane, znów jedno z tych ustroni rzymskich, gdzie historia splata się z legendą, autentyczność z kulawym naśladownictwem, świętość z urokiem sielskości; dziś (na szczęście) sztucznie utrzymywanej na terenach, które przeznaczone są do nowoczesnej zabudowy. Legenda powiada, że gdy w roku 67 święty Paweł został ścięty, jego głowa potoczyła się i podskoczyła trzy razy. W tych miejscach wytrysnęły trzy źródła – naiwnie wyobrażałam sobie, że je zobaczę. Nie ma ich, natomiast są trzy kościółki na pamiątkę tych trzech podskoków. Rozsypane w zaniedbanym ogrodzie, w przerzedzonej zieleni; świetnie można sobie wyobrazić pielgrzyma, który przysiada w cieniu i rozplątuje zawiniątko z jedzeniem.
Opactwo Trzech Fontann tak słynęło łaskami, że papieże i sam cesarz Karol Wielki składali tu kosztowne dary. W średniowieczu zostało oddane cystersom z Francji i tutaj święty Bernard miał widzenie Schodów Niebiańskich, po których wchodziły dusze uwolnione od mąk czyśćcowych dzięki mszom odprawianym w ich intencji. Idea dla Kościoła bardzo płodna (duchowo i finansowo). Ale tenże święty był tak zgorszony życiem w Rzymie, że zakazał swym braciom opuszczania klasztoru – jedyna obrona jest w szczelnym zamknięciu się przed złem. Bracia więc chorowali i marli na malarię, ale ich niewinność wyszła z próby obronną ręką".

• Dodano do galerii Rozmiar: 6,2 MBWyświetleń: 2007 (#2479)
Strona
1
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Czwartek, 2 listopada 2017: Na murach pałacu Pena w portugalskiej Sintrze
Palácio da Pena
Czy to już jest koniec? :( (widz)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017