Nie działa? Zainstaluj DevalVR, QT lub Flash  polski English Feed RSSŚledź nas na TwitterzeŚledź na Pintereście
Szukaj w panoramach:
»
Kapliczka w lesie na grzbiecie Galarzy na północnych zboczach masywu Kotonia w Beskidzie Myślenickim. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Kapliczka w lesie na grzbiecie Galarzy na północnych zboczach masywu Kotonia w Beskidzie Myślenickim.

"Kapliczka i buk wymalowany w krzyże stoi na granicy lasu gromadzkiego. Według legendy, skrytobójczą śmiercią zginął tu Karlik, słynny na całą okolicę ropśik (kłusownik), pochodzący ze Stróży, którego strzelbie przypisywano magiczne właściwości. Otrzymać miał ją w darze od bacy, u którego kilka lat praktykował na Suchej Polanie jako juhas. Celne oko i sama strzelba były przedmiotem zawiści myśliwych z dworu, co miało być też przyczyną zamordowania Karlika." (Dariusz Dyląg, Piotr Sadowski: Beskid Myślenicki, Pruszków 2005).
• Dodano do galerii Rozmiar: 6,4 MBWyświetleń: 2194 (#2244)
Kapliczka na Galarzach
O zachodzie słońca cmentarzowi w Skale dodaje uroku pomarańczowe światło na pokrytych szadzią gałęziach drzew. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
O zachodzie słońca cmentarzowi w Skale dodaje uroku pomarańczowe światło na pokrytych szadzią gałęziach drzew.
• Dodano do galerii Rozmiar: 3,9 MBWyświetleń: 5832 (#621)
Zimowy zachód słońcaSzadź na wieży BTS-a w Skale
Mglisty jesienny poranek na Polanie pod Dębiną w krakowskim Lesie Wolskim, u stóp klasztoru na Bielanach. 
Kliknij, by zobaczyć tę panoramę w nowym oknie na pełnym ekranie
Mglisty jesienny poranek na Polanie pod Dębiną w krakowskim Lesie Wolskim, u stóp klasztoru na Bielanach.
• Dodano do galerii Rozmiar: 5,0 MBWyświetleń: 1402 (#2551)
Strona
1
Pokaż lokalizację wszystkich panoram
Losowa panorama
Kontakt
Zainteresowany?
Napisz maila na adres
panoramy@zbooy.pl
Najnowszy komentarz
Niedziela, 1 października 2017: Wyczekany wschód słońca na szczycie Rohacza Płaczliwego (Plačlivô, 2125 m) w słowackich Tatrach Zachodnich
Wschód słońca na Rohaczu Płaczliwym
Ano piknie. A i mnie się udało (wreszcie, po raz pierwszy) wyskoczyć w Nie na parę dni jesienią :-) Poezja, zupełnie inny świat. Nieporównywalne z latem (tzn. niekoniecznie wspanialsze, ale diametralnie różne) barwy, niskie słońce rzucające głębokie cienie, które cudownie ukazują rzeźbę terenu, ujawniając wszystkie żleby, depresje, żeberka (latem tego nie ma), ale [...] (grzanek)
© Szymon "Zbooy" Madej
2005–2017